Historia OSP Miłomłyn
Ochotnicza straż pożarna w Miłomłynie została utworzona w 1901 roku.
"Jej pierwszym naczelnikiem był właściciel fabryki Trampnau. W 1902 roku zastąpił go właściciel browaru Mierau. Remiza strażacka w tym czasie miała 31 stóp długości i 23 szerokości,była parterowa i z muru pruskiego. Natomiast w remizie strażackiej znajdowały się sikawki metalowe wraz z obitą kadzią wielkości beczki, skórzane wiadra pożarowe, drabiny strażackie oraz pasy skórzanez orczykami. 3 czerwca 1904 roku przekazano ochotniczej straży pożarnej wieżę ćwiczeniową. Budowniczym był mistrz ciesielski Glitza z Ostródy, a . koszt budowy to 800 marek, z czego miasto wniosło 441,01 marki. Resztę pokryto z daru rentiera Stienβa z Halle. W 1911 roku odbył się przegląd ochotniczej straży pożarnej, dokonany przez dyrektora straży pożarnej Trogego z Królewca. Zaznaczył on ,że trzeba pilnie nabyć rozsuwaną drabinę, a także gdzie indziej ulokować sikawki. W celu nabycia rozsuwanej drabiny burmistrz Niekien zorganizował zbiórkę, która przyniosła taki skutek, że udało się kupić drabinę bez ponoszenia kosztów przez miasto. W tym czasie na ogrzewanie remizy strażackiej burmistrz Niekien podarował dwa żelazne piece”. 14 sierpnia 1921 roku straż świętowała 20- lecie swojego założenia. Z tej okazji odbył się koncert na rynku oraz ćwiczenia straży miłomłyńskiej z nieodłącznym atakiem. Na pokrycie kosztów burmistrz Niekien zorganizował zbiórkę ( materiały pochodzą z kroniki Miasta Miłomłyn 1800-1922- wydawca Oficyna „Retman”). Po II wojnie światowej w 1946 roku nastąpił rozkwit działalności ochotniczej straży. Początkowo było dziewięciu strażaków. Wśród tych pierwszych byli między innymi Wacław Stawiski, Zygmunt Jezierski, Zygmunt Rogoziński, Henryk Wojewódzki, Stanisław Mioduszewski, Franciszek Kowalik i Wawrzyniec Siwkowski. Z czasem ich liczba wzrosła do 15. Wówczas ich jedynym sprzętem gaśniczym była ręczna poniemiecka sikawka, którą do pożaru ciągnęły konie.
W przypadku pojawienia się „czerwonego kura” należało czekać na woźnicę z zaprzęgiem, który jechał na akcję. Każdy gospodarz, który deklarował współpracę ze strażakami pełnił dwutygodniowe dyżury, w czasie których zobowiązany był zapewnić transport ludzi i sprzętu do pożaru. Zdarzało się, że woźnicę trzeba było ściągać wprost z pola. Pierwsze lata były bardzo trudne, a szczególnie rok 1947,w którym to z powodu suszy często płonęły okoliczne lasy. Sytuacja poprawiła się, kiedy miłomłyńska jednostka w 1948 roku otrzymała samochód ciężarowy tzw. „doczkę ” i motopompę. W razie pojawienia się ognia ochotnicy zbiegali się do remizy, gdzie czekał samochód załadowany sprzętem. Cała akcja trwała teraz o wiele krócej. Część strażaków przyjeżdżała
na interwencję rowerami. Z biegiem lat wyposażenie jednostki zaczęło być coraz lepsze. Sukcesywnie otrzymywali oni nowsze wozy bojowe i nowocześniejszy sprzęt. Samochody, które „schodziły ze stanu” przekazywano innym jednostkom w gminie (Liwa, Bynowo, Liksajny). Akcje gaśnicze prowadzono nie tylko
na własnym terenie. Strażacy służyli również pomocą w ówczesnym powiecie morąskim, Ostródzie, Olsztynku
i innych miejscowościach. W 1995 roku decyzją Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej nr 26/14 /KSRG z dnia 19 maja 1995 roku OSP Miłomłyn została włączona do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. Z powodu nasilającego się ruchu drogowego na przebiegającej przez gminę trasie S7 wzrasta ilość interwencji w wypadkach. Obecnie jednostka OSP Miłomłyn liczy 41 druhów czynnych, 4 wspierających oraz 17 członków Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej. OSP dzięki wieloletnim staraniom pozyskała wiele nowoczesnego sprzętu niezbędnego podczas działań ratowniczych oraz sprzętu ochrony osobistej strażaka. Obecnie jednostka jakością i ilością sprzętu jaki posiada przewyższa większość ochotniczych straży pożarnych z pobliskiego terenu, śmiało można również stwierdzić, że dorównuje wyposażeniem zawodowym jednostkom PSP. Miłomłyńscy strażacy rocznie uczestniczą w około 70 akcjach. Życie strażaków to nie tylko akcje gaśnicze czy ratownicze.
Aby być w nich skutecznym należy się uczyć i ćwiczyć sprawność fizyczną. Z tego powodu odbywały się szkolenia, manewry i ćwiczenia. Dzięki temu strażacy miłomłyńscy już od lat 50 XX wieku często zajmowali wysokie miejsca w zawodach wojewódzkich, powiatowych, rejonowych,a nawet krajowych. Wśród innych jednostek uzyskali przydomek „Miłomłyńskie Diabły” Największy sukces odnieśli w 1996 roku w Częstochowie na IX Krajowych Zawodach SportowoPożarniczych jednostek OSP zdobywając II miejsce w sztafecie 7x 50 m. Ważnym elementem pracy strażaków były i są działania prewencyjne. Każdego roku prowadzono kontrole przeciwpożarowe w gminie- sprawdzano stan zabezpieczenia budynków mieszkalnych, gospodarstw i zakładów pracy. W przypadku stwierdzenia uchybień najczęściej pouczono i dawano czas na usunięcie braków.
W razie poważniejszych zagrożeń nakładano także mandaty. W życiu strażaków od początku istnienia jednostki ważna była także aktywność społeczna. Miłomłyńscy druhowie często pomagali bezinteresownie mieszkańcom gminy. Brali udział w wielu czynach społecznych i innych działaniach. Istotną rolę spełniali w życiu kulturalnym miasta organizując pokazy, przedstawienia, potańcówki i wycieczki. W grudniu 1952 roku w sali kina
„na wyspie”z inicjatywy strażaków wystawiono komedię ”Zemsta Cygana”. Przez pewien czas istniał również zespół artystyczny, który działał od 1963 do 1968roku. W wycieczkach organizowanych przez OSP brali udział nie tylko strażacy ale również mieszkańcy Miłomłyna i okolic. We wrześniu 1968 roku odbyła się dwudniowa wycieczka do Trójmiasta, a 8 i 9 września 1973 roku strażacy zwiedzili Kętrzyn, Olsztyn i Olsztynek. Innym ważnym aspektem działań na rzecz kultury i rozrywki były zabawy taneczne. Dzięki temu druhowie pozyskiwali też finanse na działalność jednostki. Zabawy te organizowane były praktycznie raz w miesiącu, a w nie których okresach nawet częściej. Do roku 1958 odbywały się one w wynajmowanej sali ”kina na wyspie”, ponieważ
w tym czasie strażacy nie dysponowali jeszcze własną salą. Sytuacja zmieniła się po rozbudowie starej remizy. Dochód z tych imprez stanowiły wpływy z biletów i zysk z bufetu. W okresie Wielkiej Nocy wielkim powodzeniem cieszyły się tak zwane ”lane poniedziałki”. W 1961 roku „lany poniedziałek” przebiegał
pod hasłem ”Chcesz uniknąć klęski pożaru wstąp na członka popierającego do Ochotniczej Straży Pożarnej
w Miłomłynie” W działalności Ochotniczej Straży Pożarnej ważne są również pieniądze. Miłomłyńscy druhowie liczyli nie tylko na dotacje, ale bardzo często sami brali się za pozyskiwanie środków. Odbywało się to na wiele sposobów. Na przykład w grudniu 1955 roku ze zbiórki złomu wpływy wynosiły ponad 600 złotych. W 1970 roku uzyskano również ponad 6000 złotych za prace rozbiórkowe domu mieszkalnego i budynku gospodarczego.
W latach 1968-1969 OSP wynajmowało pomieszczenia remizy Przedsiębiorstwu Geologicznemu we Wrocławiu oraz Gminnej Spółdzielni. Istotnym elementem działań druhów z Miłomłyna była i jest opieka nad młodzieżą, Pierwszą drużynę powołano do życia w 1970 roku. W późniejszym czasie powstała także drużyna dziewcząt.
O bardzo dobrej pracy na tym polu świadczą sukcesy w licznych zawodach sportowo-pożarniczych. Wielu z tych którzy należeli do „młodzieżówki” pełniło później służbę w dorosłej straży. W 1988 roku rozpoczęto budowę nowej remizy. Budowę ukończono w 1990 roku W 1992 roku jednostka otrzymała sztandar, o który starano się już w latach 60 XX wieku. Druhowie są bardzo aktywni, potrafią się zintegrować i bezinteresownie pomagać przy współorganizacji wielu imprez takich jak Dni Miłomłyna, Rajdy Rowerowe czy Dożynki.